System telemetryczny może działać poprawnie przez wiele lat. I właśnie dlatego łatwo przeoczyć moment, w którym rozwiązania sprawdzone przez dekadę czy dwie zaczynają coraz słabiej odpowiadać na współczesne wymagania.
W branży wod-kan ma to szczególne znaczenie. Telemetria nadzoruje rozproszone obiekty pracujące 24/7 – przepompownie, tłocznie ścieków, stacje uzdatniania wody, zbiorniki czy punkty pomiarowe na sieci. To, że system działa dzisiaj, nie zawsze oznacza, że jest przygotowany na kolejne lata.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie „kiedy wymienić 2G na 4G?”, warto spojrzeć szerzej: które elementy infrastruktury zaczynają tworzyć technologiczny dług?
2G/GPRS przez lata było jednym z fundamentów profesjonalnych systemów telemetrycznych. Pozwalało sprawnie przesyłać niewielkie ilości danych z wielu rozproszonych obiektów do systemu nadrzędnego. Jednak sieci komórkowe również mają swój cykl życia. Rozwój 4G i 5G powoduje stopniowe przesuwanie zasobów operatorów w stronę nowszych standardów.
W telemetrii nie chodzi przy tym o szybkość Internetu. Znacznie ważniejsza jest długoterminowa dostępność i ciągłość komunikacji. Brak danych z obiektu może oznaczać brak informacji o awarii pompy, zaniku zasilania, zmianie ciśnienia czy przekroczeniu poziomu alarmowego.
Warto przy tym zadbać również o ciągłość usług związanych z kartami SIM wykorzystywanymi w urządzeniach telemetrycznych. Aktualnie dostępna jest promocja na duplikaty kart SIM, która może ułatwić zabezpieczenie i modernizację infrastruktury komunikacyjnej.
Dlatego już dziś warto wiedzieć, które elementy systemu są uzależnione wyłącznie od starszej technologii komunikacyjnej.

Zmiana generacyjna urządzeń telemetrycznych nie sprowadza się już do zastąpienia jednego modemu drugim.
Dobrym przykładem jest sterownik telemetryczny MT-121 – następca docenianego za wieloletnią niezawodność modułu MT-101. Oprócz komunikacji 2G/4G łączy funkcjonalność sterownika PLC, rejestratora danych, konwertera protokołów oraz interfejsu komunikacyjnego. Środowisko CODESYS® pozwala natomiast rozwijać aplikacje w oparciu o standardowe języki automatyki.
To pokazuje szerszą zmianę: współczesne urządzenie telemetryczne staje się częścią bardziej elastycznego środowiska automatyki i komunikacji, a nie tylko punktem przekazującym dane z obiektu.
Modernizacja może więc być okazją nie tylko do wymiany technologii transmisji, ale również do uporządkowania sposobu, w jaki system będzie rozwijany i utrzymywany w kolejnych latach.

W systemach telemetrycznych poszczególne komponenty są od siebie zależne. Urządzenia pracujące w terenie, sposób transmisji danych, infrastruktura komunikacyjna oraz systemy wykorzystywane do nadzoru tworzą jedno środowisko.
Dlatego modernizacja nie powinna zaczynać się i kończyć na pytaniu: czy trzeba wymienić moduł telemetryczny?
Równie ważne jest sprawdzenie, czy pozostałe elementy systemu nadal odpowiadają aktualnym wymaganiom technicznym, komunikacyjnym i bezpieczeństwa. Infrastruktura rozwijana przez wiele lat często łączy rozwiązania pochodzące z różnych generacji technologicznych. Nie musi to być problemem samo w sobie, ale z czasem może ograniczać możliwość dalszego rozwoju, utrzymania lub wdrażania nowych funkcji.
Warto więc spojrzeć na system jako całość i ocenić m.in. jego gotowość do pracy z nowszymi technologiami komunikacyjnymi, możliwości dalszej rozbudowy oraz stan środowiska,
w którym realizowany jest nadzór nad obiektami.
Modernizacja pojedynczego elementu może być impulsem do sprawdzenia, czy cały system jest przygotowany na kolejne lata eksploatacji.
Nowa generacja komunikacji wprowadza bardziej zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa niż 2G. Ale sama zmiana technologii transmisji nie oznacza jeszcze cyberodpornego systemu.
Cyberbezpieczeństwo telemetrii trzeba budować warstwowo – od urządzenia terenowego i transmisji, przez infrastrukturę komunikacyjną i serwery, po SCADA, sieć IT/OT, dostęp użytkowników, aktualizacje i kopie zapasowe. To szczególnie ważne dziś, gdy systemy OT coraz częściej łączą się ze środowiskiem IT, a dostęp do danych i aplikacji może być realizowany również zdalnie.
Modernizacja technologiczna jest więc dobrym momentem, aby zadać sobie również pytanie o odporność całej architektury.
Czytaj także: Cyberodporność to film, a Ty grasz w nim główną rolę oraz Karty SIM dedykowane do telemetrii (M2M, IoT, IIoT) – dlaczego ich wybór jest ważny?
Najlepszym początkiem modernizacji nie musi być zakup nowego urządzenia. Może nim być rzetelna ocena obecnego systemu:
Dopiero po takiej ocenie pojawia się kolejne pytanie: jak przeprowadzić zmianę w działającym systemie, który nie może zostać po prostu wyłączony na czas modernizacji?
I właśnie temu poświęcony będzie kolejny materiał Pana Macieja Sawickiego z firmy Control System – wieloletniego Partnera aplikacyjnego Inventii, posiadającego status: Excellence Partner i Solutions Competence Center, który pokaże praktyczną stronę transformacji systemów telemetrycznych: wyzwania pojawiające się na rzeczywistych obiektach, sposób organizacji prac oraz rozwiązania pozwalające prowadzić modernizację etapami, bez utraty ciągłości nadzoru.
Bo wiedzieć, że system powinien się zmienić, to jedno. Przeprowadzić tę zmianę bezpiecznie w działającej infrastrukturze – to zupełnie inna historia.
Sygnałem może być zależność od starszych technologii komunikacyjnych, ograniczone możliwości rozbudowy, trudności z utrzymaniem infrastruktury lub niespełnianie aktualnych wymagań cyberbezpieczeństwa. Warto przy tym oceniać cały system, a nie tylko pojedyncze urządzenia.
Nie. Zmiana technologii transmisji może być impulsem do szerszej modernizacji. Współczesne urządzenia telemetryczne mogą łączyć funkcje komunikacyjne, sterownika PLC, rejestratora danych czy konwertera protokołów, dlatego warto spojrzeć również na sposób zarządzania i rozwoju całego systemu.
Od rzetelnej oceny obecnej infrastruktury: urządzeń terenowych, sposobu komunikacji, systemu nadrzędnego, możliwości dalszej rozbudowy oraz poziomu cyberbezpieczeństwa. Dopiero na tej podstawie można zaplanować bezpieczną, etapową modernizację bez utraty ciągłości nadzoru.


